wydawałem lekcję korepetytorowi - pamięta go Tatko? Kudłatemu
Stefan Żeromski wina, którego kieliszek wuj mu podsuwał. Przysiadł w kucki obok strzelca i sennymi oczyma patrzał, jak czarna woda strzyka w miskę z panewek. Nudziła go rozmowa i obecność Niemca, a spać jeszcze nie
izby. Przede drzwiami hotelu na wybrukowanym wzniesieniu stal Gudin. Pióra i szerokie glony na jego trójgraniastym kapeluszu, haft na wysokim odwiniętym kołnierzu i na szerokich klapach fraka - mimo
Cytat
uderzyła go obecność kobiet o rysach jakby cudzych, twarzach ciemnych, smagłych, oczach czarnych i płonących, kobiet bardzo pięknych i porywających ku sobie. Damy te były wystrojone i mówiły po
to! Tu ją zostawimy. Powie się jutro rano przed lekcjami Bobrzykowi, da mu się na piwo. - Ja mu zapłacę! Masz słuszność. Ja mu dam tyle, że będzie nawet zadowolony z tej afery. - Właśnie, ty mu
Cytat
złe. W okienku ukazało się dwoje wielkich, czarnych oczu. Patrzyły chwilę na obu gości, a potem znikły; jednak drzwi się nie otworzyły. Wuj i K. wzajemnie potwierdzili sobie, że widzieli tych
niemiecki król puścił w dzierżawę młodemu panu z Olchowa. - No, więc cóż z tego? - A to i do lasów ma wręb, choć i rządowe dozorce będą drzewa pilnowały. A on już koźlątka nie popuści - choć i