U wezgłowia doktorowego posłania stał stary zegar. Wahadło kołysało
Stefan Żeromski świece. Mnóstwo ich również jarzyło się w rozmaitych kątach pod chórem i na chórze, na ambonie i w kruchtach. Ze dwa tysiące żołnierzy biwakowało tam z wrzaskiem i śpiewem. Jedni chrapali już, leżąc
Nawłoci. Nic nie pomogło. W czasie tej to Hipolita wizyty padła wiadomość rzucona mimochodem: - Ale, ale, czy ty wiesz, Czaruś, że nasza piękna sąsiadka, pani Laura, jest już panią Barwicką. - Nic o
Cytat
wszyscy uchodzą wraz, co do nogi, a ja ruderę natychmiast zburzę ze szczętem Austriaków pod nią pochowam. - Świętego Jakuba! - zawołał Rafał przypomniawszy sobie zlecenie książęce. Ale generał już
oparł rękę. Rafał otrząsnął się i ujrzał przy sobie księcia Gintułta. Młody pan przypatrywał mu się uważnie. - Wszak nie mylę się - rzekł - waćpan jesteś bratem zmarłego kapitana Olbromskiego? Rafał
Cytat
usłyszanego dowcipu, który dla zrozumienia wymagał rysunku. Nachylony nad stołem, wziął z rąk K. ołówek i wykonał nim rysunek na notesie przeznaczonym na podanie. Dziś K. nie znał już wstydu.
wytępienia. On ze mną politycznie mówi, grzecznie się bawi, a zarazem sondę zapuszcza... - Wytępienia! - śmiał się Trepka - zagłady... Mnie tu kto zgładzi, mnie wytępi w Stokłosach? A no, owszem,