na środek stawu wiatr zaniesie..."
Stefan Żeromski czemu grają? Jarzymski rzekł z niedbałością: - Jak tu zwykle - po dusiu, a zakłady po trzy na partie. Rafał miał przy sobie kilkanaście dukatów, które mu z rozkazu księcia wręczył kamerdyner jako
cisnąć człowiekiem jak kamieniem między szuwary. Wie, jak on potrafi zedrzeć jej szmatkę z głowy, omotać sobie pięść włosami i przewlec struchlałą kobietę kawał drogi albo w zapamiętałości wyrwać z
Cytat
przedstawiał. Ledwie się opanował, podbiegł do panny Bürstner i wziął ją za rękę. - Niech się pani nie boi - szepnął - wszystko zaraz wyjaśnię. Kto to jednak może być? Tu obok jest przecież
Wyniosły słup z długim poprzecznym ramieniem... Tłum dokoła tego miejsca krążył i wrzał a wrzał. Leciało stamtąd echo gwaru-chargotu. Wrzawa wznosiła się, wznosiła wciąż jako wówczas, gdy burza
Cytat
miejsce, wyglądał w pola, zawsze w tę stronę, gdzie na dalekim, zamglonym wzgórku widać było kępy brunatnych drzew. Pod pozorem oglądania orki, polowania, a najczęściej samotnych spacerów, wyrywał
naprzód. Zapadłe oczy płonęły w swych dołach, jakby się miały do znaku wypalić. Nie sypiał w nocy, a jeśli we dnie popadł w śnienie, miewał widzenia, których potęgi, plastyki, dotykalności nie