- Ale gdzież tam! - odpowiedział syn z przymusem. - A cóżeś taki
Stefan Żeromski szybko i łatwo żołnierzy na stopnie podoficerskie, a nawet na subalternów, byleby "obiekt" posiadał choć jakie takie uzdolnienie. Ten i ów ani się obejrzał, kiedy otrzymał prawo na zamówienie u
Teraz okrywa je jasnożółty kwiat-złotogłów. Kwiat-nędza. Zatknij go sobie za śmierdzącą czapczynę, kmiotku pracowity, gdy idziesz z karczmiska na rozstajnych drogach! Niech się serce twoje
Cytat
przeprosiłeś się ze mną w myśli, to spadam w twoje objęcia... - Chodźże, chodź! - krzyknął Rafał ze szczerą radością. Jarzymski wyskoczył na kamienie i zaczął ściskać kolegę. Już jednak po chwili
zamieniał kilka słów milszych. W innych porach dnia i to było wzbronione. Nikt bez wyjątku, nawet matka, nie miał prawa rozmawiać z "zakałą'', z "wrzodem", z "infamisem" rodu. Garnuszek mleka z
Cytat
najdrobniejszych czynach i zdarzeniach. A ponadto jakże smutna to była praca! Nadawała się może do tego, by kiedyś po przejściu na emeryturę zatrudnić zdziecinniały umysł i rozprószyć nudę długich
nie żyje, zupełnie zaniemówiła. Siadła na krześle i wytrzeszczonymi oczyma patrzyła na ten zbiór wysoko postawionych person. Coś niezrozumiałego mamrotała i ględziła w kółko. Wreszcie wybuchła: -