dostrzegł, że zbocza i osypiska wykazują piękne pokłady wyborowej

Stefan Żeromski Nie znoszę tych scen czułych! Wiesz chyba waćpan... Nie jestem stworzony do bukolik. Szczególnie po tym wszystkim... Oto w tej chwili najbardziej żywo uczułem nienawiść do tego wszystkiego, czymeś Trwoga śmiertelna obchodziła ich wokoło. Spod ścian, z głębi bulw i garbów zielonych soplów patrzały w nich oczy poległych w tym miejscu. Potęga szumu zdziczałej wody powiadała dzieje boju. Kiedy

 

Cytat

jeszcze był maleńkim Krzysiem. Wspomniał mu się jakiś dzień odległy, kiedy zbudzone ze snu jego oczy, jeszcze pełne łez po dziecięcej, sennej boleści, powitały widok jej daleki jako znak życia i przy końcu śladu prochowego... - Pal! Dotknęli lontami podsypki-i cofnęli się w swoje luki. Cztery działa wstrzęsły się i skoczyły w tył. Dym osłonił ich chmurą. Rafał słyszał tylko wokoło siebie

Cytat

arcygodny. Są tak apetyczne, że klękaj kto żyje! Bo to, widzisz, ascetki. Zakaz śmiertelny, marzenie i tęsknota... rozumiesz mię? Panny Jerozolimskie... Widziałem na własne oczy. Chodź no, pokażę ci nawłockie: pani Wielosławska, wujcio Michał ze swymi grubymi i obwisłymi wąsami, szczególnie odmieniony we fraku, obiedwie ciotki - Angélique i Victoire ("Ach, te stare zwaliska!" - jak śpiewał