stuka nieustający chrzęst trybów, niby bicie serca zestarzałego

Stefan Żeromski o kilka kroków od posłania, z lewą nogą wbitą w rękaw modnego fraka, który powyrywał wprawdzie i rozdarł, ale zdołał wciągnąć na łydkę aż do kolana. Tak dziwny był los jednego z najpiękniejszych Cedry, książę dowódca stanął kwaterą... No, chwilowo, bo periculum in mora. Obiad stary Cedro wydaje dla sztabu. Aby jeno między pieczystym a leguminą diabli Schaurotha nie nadali w czarnożółtym

 

Cytat

niczym najbystrzejszy szpieg i najzmyślniejszy detektyw każde jego spojrzenie, dojrzała ze strasznym zdumieniem, raz, drugi, trzeci, dziesiąty, setny spojrzenia jego oczu zwrócone na piękną wdowę. o co ma być zazdrosny! - Zobaczymy, jak to tam będzie na tym pikniku. A teraz trzeba już jechać... - rzekła pani Laura wstając ze swego miejsca. Cezary podał jej płaszcz, którego nie zdążyła zapiąć

Cytat

tym, co było szczere i istotne. Stali się jak dwa kwiaty, co zawierają w sobie woń i truciznę. Kochali w sobie z natarczywą i porywającą gwałtownością owe jaskinie i zaułki, skrytki i sekretne do schroniska. Tam przewodnicy po długich mozołach rozniecili ogień, zgotowali wody i jaki taki posiłek. Zawinięci w futrzane płaszcze, podróżni spędzili tę noc na drzemaniu w pobliżu ogniska.